Fidel Castro nie żyje. Umarł już dawno, z nudów.
- Nie ma już bowiem na Kubie nic, co mógłby jeszcze zniszczyć.
- Przy okazji pogrzebał mit rewolucji, którą uosabiał.
- I samego siebie Fidela Castro, jeden z największych mitów światowej lewicy XX wieku.
- Po obu mitach pozostał zabobon i jego samotny, zdziwaczały szaman.
- Oraz kraj na krawędzi.
- Katastrofy?
- Wyzwolenia?
- Wkrótce się okaże.
- Dziś ma w uchu kolczyk.
- A kiedyś zrywała go bezpieka Yoani Sánchez
Dziś Kubańczyk na ulicy inaczej się nosi, inaczej idzie i inaczej patrzy, zwłaszcza w Hawanie.
📘 Diabeł umiera w Hawanie
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę