Chciałam zdobyć serce księcia... a zdobyłam serce króla.
Pragnąc zasiąść na tronie Luce, doprowadziłam do ożywienia pradawnego skrzydlatego władcy, którego miałam za przyjaciela, dopóki mnie nie zamknął w klatce. Lorcan twierdzi, że trzyma mnie w niewoli dla mojego bezpieczeństwa, ale twierdzi też, że należę do niego.
Może łączy nas nieszczęsna mentalna więź, ale nadal jesteśmy panami własnego losu, a ja nie zamierzam łączyć mojego z Podniebnym Królestwem, jego przepowiedniami i z jego władcą.