Na kanwie tej historii powstał film Nietykalni - 40 milionów widzów. Philippe uległ wypadkowi, który nieodwracalnie go unieruchomił, i teraz wspomina swoje życie.
Ich wspólne zmagania z cierpieniem i utratą bliskich, opisane w części "Diabeł stróż", pozwalają z całą ostrością ujrzeć podstawowe wartości, niezależne od podziałów społecznych. Piękna, poetycka opowieść o paradoksach losu, zabawnym zderzeniu kultur, sile przyjaźni i miłości, potędze wiary, którą czyta się jednym tchem.
Pochodzący z Maghrebu Abdel czuł się we Francji zepchnięty na margines, podobnie jak hinduscy pariasi; nikt nie miał prawa go tknąć bez narażenia się na pobicie, a uciekał tak szybko, że - jak powiada - w jego długiej karierze chuligana gliniarzom tylko raz udało się go dopaść. Ja zaś, za wysokimi murami paryskiej posiadłości - mojej złotej klatki, jak mówi Abdel - chroniony fortuną od wszelkich potrzeb materialnych, należę do "istot pozaziemskich" i nic nie jest w stanie mnie poruszyć.
Całkowity paraliż kończyn i brak odczuć zmysłowych nie pozwalają mi niczego dotykać; ludzie boją się mnie choćby musnąć, tak bardzo mój stan ich przeraża. Oddech uspokaja się, pogłębia, ból znika.
Dusimy się, chcąc żyć zbyt szybko, okazać się najlepszymi, wygrać wyścig. Ci, którzy po kilkudziesięciu kilometrach oddychają lepiej, potrafią wyobrazić sobie metę.
(fragment) "Nietykalni" należą do tych rzadkich opowieści, które ogrzewają serca i skłaniają do refleksji nad niesłychaną kruchością człowieka. Nawet na pokazie przedpremierowym, gdzie był cały show-biznes, konkurenci, media, wszyscy ci nieprzyjaźni ludzie.
autor w rozmowie ze Sławomirem Zagórskim, "Wysokie Obcasy", 9 kwietnia 2012