Duch Maciek jest mały, niepozorny, nie umie straszyć, więc stał się duchem opiekuńczym. W poprzednim tomie udało mu się wygrać walkę z mrówkami - dzikimi lokatorami swojej kamienicy.
Spotkał ich przez przypadek w pociągu, jadąc do ruin starego zamczyska, na imieniny mamusi.