Wiosną 1861 roku plantacja Elmwood w stanie Missisipi była oazą spokoju i dobrobytu. Zarówno w okazałej rezydencji Campbellów, jak i w pomieszczeniach zajmowanych przez czarnych niewolników życie toczyło się utartym torem.
Kilka lat temu przystojny kapitan rozkochał ją w sobie, po czym przepadł jak kamień w wodę, a teraz śmie tu się pokazywać! Odgadła, że przyjechał nie do niej, a do jej ojca, senatora.
Wiedziała, że w konflikcie Północ-Południe ojciec zamierza opowiedzieć się po stronie Unii, a przeciwko Konfederacji. Dodał, że zamierza uwolnić niewolników i udać się do Waszyngtonu, a domownikom zapewnić bezpieczne schronienie.