Honora nie słuchała przestróg rodziców, straciła głowę dla łotra, który zgotował jej piekło na ziemi. Nie martwi się, że trzy lata temu mąż ją opuścił i nie daje znaku życia.
Samotne dni w domu, który coraz bardziej przypomina ruinę, upływają jej na rozpamiętywaniu przeszłości. Biedna, traktowana z pogardą przez towarzystwo, marzy jedynie o świętym spokoju.
Przyjmując ją, Honora niespodziewanie odmieni los kilku osób i odnajdzie szczęście, o jakim nie śmiała marzyć.