Mimo monumentalnej pracy pisarskiej, translatorskiej i niezwykle rozległych projektów edytorskich, nie zdobył należnego mu uznania ani nie osiągnął stabilizacji materialnej pozwalającej założyć rodzinę. Ostatnie lata spędził przy rodzinie siostry w Warszawie.
Pośmiertnie, w 1931 r., ukazał się przygotowany jeszcze przez samego autora dwutomowy Ostatni zbiór poezji. Warto przypomnieć ciekawą i subtelną w stosunku do wzorca ukształtowanego przez Stanisława Jachowicza propozycję Langego dla dzieci (choć może ona zainteresować także dorosłych).
Do tych utworów można z powodzeniem odnieść słowa redakcji poprzedzające nowele i fantazje z tomu Róża polna: Antoni Lange, ten cyzelator i miłośnik kunsztu słowa poetyckie go, wytworny znawca literatur obcych, których arcydzieła przyswoił nam w mistrzowskich przekładach, niestrudzony poszukiwacz prawdy w swych filozoficznych rozważaniach, zdaje się pisać czasem nowele jakby dla wypoczynku i rozrywki.