Czy można odnaleźć wspólną drogę do szczęścia w czasach rozwodów, selfie i botoksu? Bohaterka książki to mieszkanka wielkiego miasta, przeklinająca poranne korki, dręczona wyrzutami sumienia, kiedy zaśpi na zajęcia fitness, i lecząca smutki kolejną sukienką zakupioną on-line.
W powietrzu nieustannie unosi się atmosfera nieskrywanego erotyzmu, a pikantne szczegóły małżeńskiego pożycia bynajmniej nie stanowią tabu. Spotykamy więc bohaterów w sytuacjach bardzo przyziemnych: podczas urządzania mieszkania, przyrządzania posiłków, w chorobie, na imprezie, w łóżku… ¬ czyli zupełnie jak w reality show...
Książka dobitnie i z humorem pokazuje, że nie ma jednej recepty na udane pożycie, a wszystkie poradniki można włożyć między bajki. Zamiast zazdrościć komuś jędrnej pupy, czy nie lepiej samemu popracować nad swoją, aby osiągnąć wymarzone efekty?
Trzeba zadać sobie pytanie – akceptuję czy działam?” Soczysty autoportret współczesnych związków oczami kobiety niepokornej, pewnej siebie, a jednocześnie złaknionej czułości i ceniącej facetów. ,,Dwoje nie do pary.
Rzęsy i nonsensy” to pełna humoru wiwisekcja współczesnych relacji damsko-męskich, gdzie temat seksu nie jest tabu, a zabiegi medycyny estetycznej pozbawione są demonów. pokazuje nam absurdy, śmieszności i piękne chwile par XXI wieku, nie gloryfikuje żadnej ze stron.
Krytycznym okiem patrzy na kobiety i mężczyzn, jednocześnie widząc ich wyjątkowość i mimo cywilizacyjnych zmian, ogromną potrzebę bycia razem. Nie tylko jest ciekawa, opowiadająca o codziennym życiu, jego zmaganiach, problemach i jak sobie z nimi radzić, ale także zadaje bardzo interesujące pytania, które skłaniają do refleksji i zastanowienia się nad tym, co jest dla nas najważniejsze pod kątem poglądów, zamiłowań, czy nawyków.
Magda Zimna, czytamybokochamy.blogspot.com Już dawno żadna książka nie wywołała we mnie tak dobrego nastroju, jak ten dziennik. Napisany z humorem, nie omijający tematów tabu - o rozwodach, seksie, miłości i męskim egoizmie.
Od problemów łóżkowych, przez zdradę, do głupich codziennych fochów. Wszystko jest oplecione humorem i, kiedy trzeba, waleniem prosto z mostu.