Tego poranka na mieszkańców Kalinówki czekała niespodzianka - przy studni pojawiły się dwa dorodne konie. Panu Michałowi udało się ustalić, że to prezent dla Wikci.
Panna Wiktoria, wyciągnięta z łóżka, zdziwiła się niecodziennym widokiem, ale szybko rozpoznała, że to podarunek od Melchiora Tomaszuka. Bezceremonialnie oznajmiła rodzicom, że ma narzeczonego i nie zamierza czekać na zamążpójście równie długo, co Bronia Lulewicz.