Bezimienny rozbitek, który kilka tygodni temu trafił do szpitala świętej Teresy w Santiago de Chile, spaceruje chwiejnym krokiem po dachu budynku. Zebrani na ulicy gapie i funkcjonariusze są bezradni.
Konsul Staś Kalinowski rozpoznaje w mężczyźnie swojego brata - zjawia się pod szpitalem z jego dokumentami i sprowadza bezpiecznie na ziemię.