Lecąc samolotem gonimy słońce i nadrabiamy zegarowy czas. Wylatujemy z Europy w południe a wieczorem tego samego dnia będziemy już w Ciudad de Mexico.
Wykorzystać ten wyjątkowy stan zawieszenia, tak daleki od ziemskich spraw dla uporządkowania myśli w nowym kierunku, odpowiedziałem dla podtrzymania rozmowy.- Za czasów naszej młodości płynęło się statkiem przez kilka dni, było dość czasu dla nawiązania przyjaźni, skorygowania swoich planów. W miarę jak statek gubił się w przestrzeni oceanu, wspomnienia coraz zręczniej można było przykrawać do wyobrażeń przyjaciół oczekujących nas w porcie macierzystym.
I bez umiaru rozwodzić się o przygodach na lądzie kiedy statek w końcu przybił do nadbrzeża na pół dnia i powstała wreszcie możliwość pośpiesznej jazdy do odległego centrum aby tam te kilka cennych godzin spędzić w gościnie u poleconych nam w kraju rodaków.