Ta książka to zbiór zdarzeń, chwil, emocji i przejść widziany z dwóch różnych perspektyw. Joanna zachorowała na raka piersi, Robert opiekował się nią każdego dnia drogi przez piekło leczenia onkologicznego.
- Szli razem, za rękę.
- Ale czy byli razem?
- Może jednak oddzielnie?
- Co czuło i myślało każde z nich?
- Co przeżywali wspólnie, a co ukrywali?
- Zakładali maski i stwarzali pozory normalności, czy odchodzili od zmysłów?
Czy ten wredny dziad, który im towarzyszył, dzielił ich, czy paradoksalnie łączył? Ile razy Joanna myślała, że najlepiej by było, gdyby już odeszła?
- Ile razy Robert musiał wyjść z domu i przebiec kilka kilometrów, aby nie zwariować?
- Nikt nam nie mówi, jak radzić sobie z wrednym dziadem - rakiem.
- Nie ma jednej recepty dla wszystkich.
- Schematu też nie ma.
- A nadzieja nie jest matką głupców...
- Joanna i Robert pisali oddzielnie, nie czytając swoich tekstów.
- To sprawia, że książka staje się ciekawym eksperymentem A na pewno aktem demaskacji skrywanych głęboko emocji.
Ta książka może być przesłaniem, że nie ma takiego syfu, z którego nie da się wyjść.
📘 Dziad. On silny, my silniejsi. O naszej walce z rakiem
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę