Upłynęło wiele miesięcy, odkąd Rafel wyprawił się przez Barlskie Góry w desperackiej próbie znalezienia pomocy. Gdy magia pogody jego ojca wyczerpała się, a Lur pustoszyły zatruwające je zaklęcia, wydawało się, że to jedyna nadzieja.
Tylko Deenie wierzy, że Rafel wciąż żyje, wyczuwając brata w swoich koszmarnych snach. Wie również, że musi spróbować go odnaleźć, ponieważ jedynie zdolności Rafela mogłyby uleczyć ich krainę.
Deenie nabiera podejrzeń, że nie tylko ma to związek z jej jedynym bratem, lecz również że zło, które zniszczył ich ojciec, odrodziło się.