Fascynująca opowieść o życiu podlaskiej siłaczki Krzyżewo, niewielka wieś na Podlasiu. W szkole rolniczej praca wre, nikt nie próżnuje.
Kobieta urodzona jeszcze w epoce pozytywizmu, przesiąknięta ideami pracy organicznej i pracy u podstaw, z werwą przechodzi przez kolejne epoki: Młodą Polskę, dwudziestolecie międzywojenne i dwie wojny. Poznaje największych: Sienkiewicza, Żeromskiego, Reymonta, Tetmajera, Skłodowską-Curie, Glogera.
Ceniona przez elity i kochana przez chłopstwo, bez wahania niesie pomoc tym, którzy najbardziej jej potrzebują. Ale są też tacy, dla których bezinteresowna dobroć Stefanii jest solą w oku Czy uda jej się przetrwać historyczną zawieruchę i ocalić dzieło swojego życia?
Dziedziczka lipowej alei to powieść o niezwykłej kobiecie Podlasiance, ziemiance, malarce i nauczycielce siłaczce znad Narwi, która w trudnych dla ojczyzny czasach nie wahała się pomagać potrzebującym. Przedstawiam młode adeptki warszawskiej kultury: Maria Skłodowska, warszawianka z krwi i kości, a ta panna wskazał na Stefanię z Podlasia.
stwierdził i dodał z lekką ironią w głosie: Woda, błoto, piasek, lasek, oto jest Podlasie. Przepraszam, cytowałem pana Henryka Sienkiewicza, rodem z Woli Okrzejskiej, a przecież to Podlasie.