Od godziny siódmej do dziesiątej ciągle nie ma chleba. Straszny głód.
- Jest mi niedobrze od żołądka i jestem całkowicie osłabiona.
- Nie jestem już w stanie pościelić dwóch prycz, nogi już mnie nie niosą.
- Cud, że ręka jeszcze pisze.
- Biorę walerianę bez cukru, kładę się.
- Bubi z głodu liże kwasek cytrynowy.
- Jest godzina jedenasta i jego ciągle jeszcze nie ma z chlebem.
- Wszystko w nas się trzęsie.
- On ma kartkę na chleb, a nikt nic nam nie pożyczy.
- Dwa takie dni i nie będzie nas wśród żywych.
- Irene Hauser, Dziennik
📘 Dziennik z getta łódzkiego / Das Tagebuch aus dem Lodzer Getto
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę