Zbiór obsypanych nagrodami fenomenalnych opowiadań, którymi się zachwycają m.in. Zadie Smith, Jonathan Franzen oraz Thomas Pynchon!
Powracający z wojny, przepełniony agresją, frustracją i traumą żołnierz. Więzień, który bierze udział w biochemicznych eksperymentach, testujących granice jego człowieczeństwa.
To w gruncie rzeczy zupełnie zwyczajni ludzie, którzy w wyścigu po sukces i lepsze życie znajdują się zazwyczaj na ostatnich miejscach. Saunders w trzecim zbiorze swoich opowiadań, wydanych w 2013 roku po kilkuletniej przerwie, nie traci zmysłu krytycznego obserwatora życia współczesnych Amerykanów.
Jego opowiadania, choć bezlitośnie punktują konsumpcjonizm, jałowość masowej kultury, postępującą obojętność w międzyludzkich relacjach, są mimo wszystko pełne wiary w ludzi i ich dobre intencje. Ironiczne, miejscami przerażające, miejscami absurdalne, bardzo przenikliwe - zbiór Dziesiąty grudnia tylko potwierdza zasłużoną sławę George'a Saundersa jako jednego z najlepszych autorów opowiadań, nie bez powodu porównywanego do takich twórców jak Mark Vonnegut czy Mark Twain.
Wie, że jest niedorzeczny, ale i tak go kocha. - "New York Times" To wspaniały, wyrazisty, dowcipny zbiór opowiadań.
Jego opowiadania, eseje i felietony regularnie pojawiały się w "The New Yorker", "Harper's" czy "The Guardian". Ze względu na ironiczny wydźwięk swojej twórczości, często krytykującej konsumpcjonizm i kulturę masową, bywa porównywany do Kurta Vonneguta.