Pomysł na opowiadanie narodził się w trakcie rozmów z kolegami komornikami, którzy zbyt często przedstawiani są w jednoznacznie złym świetle. Autor chciał pokazać zderzenie ludzi umyślnie przerysowanych, z odmiennych kręgów kulturowych, które występują w Polsce.
Zblazowani pracownicy korporacji, zdegenerowana wieś, do tego dwóch egzekutorów: młody i chciwy oraz nieco starszy i zawiedziony życiem, ale nie do końca wyprany z ideałów. Studiował także na kilku innych kierunkach (sam uważa się za wiecznego studenta), swoje doświadczenie zawodowe zdobywał, min.