Noemi rozpoczyna wymarzone wakacje w Bretanii u boku Stéphanea, swojego przyjaciela i partnera z czasów studenckich. Zamierza odpocząć i poszukać odpowiedzi na nurtujące ją pytania.
Spędziła dorosłe życie we Francji, Stanach oraz w Poznaniu, nie umiejąc zdecydować, który z tych tymczasowych adresów powinien stać się jej domem. Kobieta od lat wraca do Polski, po czym znów z niej ucieka, zirytowana lokalną hipokryzją i zaściankowością.
Szukając swojego miejsca na świecie, nieustannie przejmuje się jego problemami polityką, kościołem, ekologią, prawami człowieka. A jednak Romans z żonatym Nicolasem, jej licealną miłością znad polskich jezior, którego Noemi przez przypadek spotyka w Paryżu, rodzi kolejne komplikacje i przywołuje wspomnienia bolesnych doświadczeń sprzed lat.
Gdy słońce wypieka sny to oniryczna, baśniowa i erotyczna powieść, w której nie brak humoru, lekkości oraz autoironii. Oboje natychmiast odczuli tęsknotę za sobą, która łączyła ich w niewidzialny sposób, jak nitki babiego lata wyrastające z ich serc.
Sprawdzał tylko, czy są wystarczająco mocne i rozciągliwe, przeglądał się w ich półprzezroczystej mglistości. Były bardzo szczególne, gdyż tylko one umiały połączyć w sobie te dwie cechy pewien odcień szarości i całkowity brak koloru.
Poruszał, bawił się nimi, chwilę na nich grał.