Temat wojny propagandowej, którą agresywne, autorytarne reżimy naszych północno-wschodnich sąsiadów toczą przeciw Polsce, nie ma niestety tylko znaczenia historycznego. Jest niezwykle aktualny!
Zebranie wiadomości i cytatów z setek dosłownie stron internetowych, programów telewizyjnych, czasopism i wszelkich innych form dzisiejszej komunikacji (dezinformacji) masowej, wytwarzanej przez reżim Łukaszenki i wspierających go publicystów - to jedna zasługa Autora, któremu w tym względzie nikt nie dorówna ani w literaturze polskiej, ani też w międzynarodowych studiach tego fenomenu. Drugą, może nie mniej istotną zaletą książki jest wnikliwa analiza zebranego materiału i jej umiejętne "ustrukturowanie" w całym tekście.
Motywy "demokratycznego kolonializmu" Zachodu, używania oskarżeń o "faszyzm" pod adresem Polski, nawiązań do dziedzictwa rzeczpospolitej jako agresywnego "imperium zła", doskonale dobrane "case studies" wykorzystania nieszczęsnego dezertera z polskiej armii (E. Czeczki) przez propagandę Łukaszenki czy też "inwencji" programu telewizyjnego Ryhora Azronaka układają się w spójną wizję systemu aktywnego kłamstwa, jaki kształtuje umysły jego odbiorców.
Prowadzący Siarhiej Łuhouski, informując o mieszkańcach polskich przygranicznych wsi, którzy pomagają migrantom, oznajmił widzom: "przeciwko okrucieństwu reżimu Dudy występują sami Polacy". "Reżim Dudy - ludobójstwo na polskiej granicy" - to z kolei zajawka jednego z wydań programu publicystycznego "Klub redaktorów".
Gdy na granicy migranci skandowali "Help me!" w stronę polskich służb, reporter Andriej Sycz komentował: "Wszystkie te prośby kierowane są do polskiego rządu, bezpośrednio do Andrzeja Dudy, który wprowadził zakaz wstępu na pogranicze dla dziennikarzy oraz obrońców praw człowieka, którzy nie mogą teraz pomagać ludziom [...\. Polskie siłowiki, wykonując zbrodnicze rozkazy Andrzeja Dudy, wyrzucają uchodźców z terytorium Polski".