Ustaliliśmy szczegóły spotkania i po kilku dniach pojechałam do naszej starej kawalerki. Mieszkanie stało już jakiś czas puste z braku chętnych na wynajem.
Fakt, dzielnica była raczej kiepska i wszędzie daleko, ale teraz nie miałam do tego głowy. Ubrałam się seksownie, w małą czarną, pończochy oraz czarne, koronkowe stringi.
Marzyłam, by wziął mnie natychmiast, jak tylko przekroczy próg mieszkania. Nieśmiało wkraczałam w świat fantazji seksualnych i własnych potrzeb, odkrywając, co tak naprawdę mnie kręci.
Czułam potrzebę poznania siebie, swoich możliwości i granic." Bohaterka, matka dwójki dzieci tkwiąca w niesatysfakcjonującym związku, czuje na plecach oddech uciekającego czasu.