Być może Archie Coomes oglądał zbyt wiele horrorów. Nagle najzwyklejsze rzeczy nabrały złowieszczego charakteru: grosz na wycieraczce.
Powtarza sobie, że to Seaham, senne nadmorskie miasteczko, w którym nigdy nic się nie dzieje. A przynajmniej nic się nie działo, dopóki firma budowlana jego ojca nie otworzyła klifu pod starym - niektórzy mówią, że przeklętym - miejscem Langdon.
Starożytne, dawno pogrzebane zło zostało uwolnione na społeczność, a dzieci muszą je powstrzymać, zanim będzie za późno.