Opowiadania zebrane w tomie "Halny" ("Nowohucka kolęda", "Królowa" i "Halny") łączy miejsce akcji - Nowa Huta - i środowisko bohaterów. To gangsterzy, dilerzy narkotyków, nieudani muzycy po wyrokach za spowodowanie po pijanemu śmierci kilku osób.
Jak napisał Jarosław Rojek, autor blurba, bohaterowie Jarka "snują eposy o skurwionych superbohaterach, rycerskie romanse bez szczęśliwego zakończenia, moralitety bez rozgrzeszającego morału". Ich wewnętrzne monologi są prawdziwe, także za sprawą języka, brutalnego, wulgarnego, o mocnym, miejscami rapowym rytmie.
"Halny" jest portretem miasta, chociaż nie tego kulturalnego, ani nawet tego znanego turystom. Tych, którzy z Krakowem Miastem Literatury UNESCO nie mają nic wspólnego, bo jak zauważył Jarosław Rojek, "Huta z opowiadań Jarka to id wielkiego miasta, jego ciemna strona, rezerwuar wszystkiego, co najgorsze, co nie znosi dziennego światła".
Yo opowiadanie, proza poetycka, strumień świadomości, opera, reportaż, a troche też scenariusz kina akcji. Zacierają się granice i nie ma to znaczenia, bo Jarek tworzy cały świat, a nie ksiązkę w jakimś tam gatunku".