Krocząc nocą ulicami miasta, miej oczy otwarte. Nie jesteś bezpieczny.
No dobrze, tak naprawdę chodzi im o twoje kanapki, no chyba że masz przy sobie kawałek pizzy. Oto lekka, zabawna, pełna niespodziewanych zwrotów akcji powieść fantasy tocząca się w samym centrum stolicy.
Przypadkowe naruszenie magicznych osłon sprawia, że szary krajobraz Śródmieścia, wraz z dworcem i Pałacem Kultury, zmienia się w pole walki między najokrutniejszą z bestii - ostatnim żyjącym na ziemi smokiem - a magami. Miasto zaczynają wypełniać mityczne stwory, do biura wpada małe tornado, na parapetach lądują harpie.