Historie zębami pisane

Historie zębami pisane

7,60 zł
Zobacz ofertę

Ta książka powstała na podstawie moich siedmioletnich doświadczeń pracy z psami w schronisku Na Paluchu w Warszawie. Pamiętajcie, że to nie instruktaż, a jedynie opowieść.

  • Nie zmieściły się tutaj historie wielu innych psów, które wciąż mają i mieć będą ciepłe miejsce w moim twardym sercu.
  • Nie sposób opisać wszystkie.
  • Uważam, że nie ma agresywnych psów.
  • Niemal każdy psiak może ugryźć człowieka.
  • To tylko kwestia sytuacji i odpowiedniej motywacji dla psa.
  • Są jednak psy, którym przychodzi to o wiele łatwiej niż całej reszcie.
  • To z reguły wina nie tylko charakteru psa, ale przede wszystkim skutek działań ludzi.

Nie ma tu słowa o Silverze, Pyśku, Felku, Karbonie, Dantem, Mafim, Welesie, Jogim, Truflu, Rudym, Tangerze, Rexie, Ramosie i wielu, wielu innych. Pies najczęściej gryzie, bo nauczył się, że wszystkie inne sygnały, które wysyłał kiedyś przed użyciem zębów, zawiodły.

  • Dopiero ugryzienie zadziałało.
  • Więc teraz nie marnuje już prądu na ostrzeżenia i gryzie od razu.
  • Gdy je poznawałem, doskonale już umiały gryźć i używały tego sposobu komunikacji bez oporów.

Takimi psami się zajmowałem, gryzącymi łatwo, zbyt łatwo. Schronisko dla psa to taki rodzaj gułagu, gigantyczne źródło ciągłego stresu – mało spacerów, nieustanne szczekanie innych psów, konieczność załatwiania się w miejscu, gdzie śpi, wokół mnóstwo obcych ludzi, rzadki kontakt z ludźmi, których zna.

W takich warunkach psy wzmacniają swoje zachowania agresywne, bo permanentny stres i związany z tym wysoki poziom kortyzolu powodują ich złe samopoczucie, zdenerwowanie i rozdrażnienie. Stąd zawsze moim pierwszym zadaniem było zaprzyjaźnić się z nimi, a dopiero potem spowodować, że zaczną akceptować czynności, na które dotąd reagowały użyciem zębów.

Dotyk, zakładanie kagańca, wymianę obroży, zabiegi w gabinecie weterynaryjnym. Były psy, z którymi pracowałem samotnie rok czy dwa, bo nie było chętnych do pomocy.

  • Ale gdy w końcu ogarniałem te psiaki, zawsze udawało się kogoś znaleźć i zaprzyjaźnić z psem.
  • Każdej kolejnej osobie było już łatwiej.
  • O moich metodach pracy krążyło i wciąż krąży mnóstwo idiotycznych plotek i kłamstw.

Rozpowszechniają je ci, którzy pałając do mnie platoniczną nienawiścią, nigdy mnie przy pracy z psami nie widzieli. Bo ci, którym pomagałem przy ich psach, doskonale wiedzą jak pracowałem i jakie miałem efekty.

Ta krótka książka pokazuje całą prawdę o tym, co działo się między mną a psiakami, które przyszło mi ogarniać. W całej mojej pracy w schronisku nie trafił mi się pies, który się w końcu ze mną nie zaprzyjaźnił, który nie skakał z radości na mój widok, nie właził mi na kolana i nie nadstawiał się do głaskania.

  • Czasem tylko skrywa to w środku, w głębi swej psiej natury i trzeba to jedynie z niego wydobyć.
  • To umiem najlepiej i być może tylko to umiem.
  • Dla mnie wystarczy.

To pokazuje, że w istocie każdy zdrowy psychicznie psiak jest nam, ludziom, przyjazny. Każdy pies jest inny, do każdego prowadzi inna droga, choć kierunek jest zawsze podobny.

  • To wytwarzanie w psie pozytywnych skojarzeń.
  • Dla psa w schronisku istnieją tylko dwie waluty – smaczki i spacery.

Nie wierzcie ludziom, którzy twierdzą, że zaprzyjaźniają się z psami bez smaczków, że używanie kawałków kiełbasy prowadzi do „parówkowej przyjaźni”, która jest w jakiś sposób gorsza od tej, która osiągają oni, hipnozą, modlitwą czy obietnicami ładnych prezentów pod choinkę. I trzeba używać obydwu, by pracować efektywnie, a nie tylko udawać, że coś się robi.

Tak jak pisałem - uważam, że właściwie każdy pies może ugryźć człowieka, a schronisko jest miejscem, gdzie o ugryzienia jest najłatwiej. W domu, po adopcji, gdy stres po miesiącu czy dwóch opada, ryzyko ugryzienia spada bardzo istotnie.

  • Ale to nie znaczy, że staje się zerowe.
  • Więc najważniejsze moje zalecenie – szanujcie swoich czworonożnych przyjaciół.

Są nie tylko członkami Waszej rodziny, ale przede wszystkim to żywe istoty, czujące, myślące i podatne na stres. Więc nie fundujcie im tego stresu bez sensu, nie denerwujcie bez potrzeby, nie używajcie metod awersyjnych, gdy możliwe są sposoby pozytywne.

  • Wasz pies odpłaci Wam wtedy sercem, przyjaźnią i miłością.
  • Bo psy gryzą i szczekają.
  • Taka ich psia natura.
  • I już.
  • Sławomir Prochocki

A jeśli mnie nie posłuchacie, liczcie się z tym, że tak nie będzie.

📘 Historie zębami pisane
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Świrus
Jacek Ostrowski – laureat nagrody Czarnego Kapelusza na Festiwalu GRANDA 2019 – powraca...
30,33 zł
Церебро
«Церебро» 2014 нова збірка малої прози Андрія Бондаря, яка впроваджує читачів у химерни...
7,44 zł