Zatrzymałam się i przeczytałam jeszcze raz, dłonie mi drżały, kiedy wpatrywałam się w tę okropną wiadomość. Na kartce wydrukowano tylko cztery słowa, tak małymi literkami, że prawie je przeoczyłam.
Nie wiedziałam, że zapraszam kogoś, kto miał zniszczyć ten dzień. Nie mogłam się doczekać, kiedy powiem tak, otoczona przez ukochane osoby.
Nigdy nie sądziłam, że okaże się równie ostatnim dniem życia, jakie dotąd znałam. Kiedy wychodzi na jaw prawda, która szokuje zebranych gości i rozrywa moje serce na strzępy, czy szczęśliwe zakończenie jest w ogóle możliwe?