Wychowanie dzieci jest banalnie proste... dopóki się ich nie ma.
To prawda, o której bardzo szybko przekonuje się każdy człowiek, gdy tylko zostaje rodzicem i nagle odkrywa, że nikt go na to wcześniej nie przygotował. To nie jest gotowa instrukcja obsługi, którą można zastosować do każdego dziecka, gdyż każde dziecko jest unikalne, wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju.
Ma to swoje niewątpliwe zalety, z których największą jest nieustanna walka z monotonią w życiu rodzica (o czym najlepiej przekonują się rodzice dwójki dzieci, z których jedno jest spokojne niczym kwiat lotosu i oni myślą, że już wszystko mają pod kontrolą, a wtedy pojawia się drugie, które odróżnia od tornada jedynie to, że tornado nie sika na dywan). Ta książka odpowiada jednak na jedno, znacznie ważniejsze pytanie: Czy istnieje sposób na wychowanie dziecka, w którym zarówno rodzice, jak i dzieci, czują się po prostu ze sobą dobrze?
To opis moich błędów, moich porażek oraz wielu wyciągniętych z nich wniosków, wspartych doświadczeniami tysięcy rodziców, z którymi miałem kontakt w trakcie prowadzenia bloga. Pisząc tą książkę przyświecała mi jedna idea - stworzyć książkę dla rodziców, którzy na co dzień poradników rodzicielskich nie czytają, a mimo to chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej i zrobić krok w stronę przyjemniejszego i spokojniejszego rodzicielstwa.
Jeśli spojrzałbym jeszcze głębiej, to tak naprawdę moim celem było stworzenie książki, którą przeczytałby młodszy ja, w momencie gdy zostałem rodzicem, bo wiem jak wielu błędów mógłbym uniknąć i jak o wiele spokojniejszym i szczęśliwszym rodzicem mógłbym być od samego początku. Nie będzie dla mnie chyba większej przyjemności związanej z tą książką niż świadomość, że chociaż jednemu rodzicowi pomoże ona właśnie w takim zakresie.