UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF.
Każdy miał prawo do czci, ale kto dopuścił się czynu zagrożonego utratą honoru, tracił ją i nazywany był bezecnym, inaczej infamisem. Tak prawo ziemskie polskie, jak prawo miejskie z Niemiec przyjęte, wyliczało kategorie rozmaitych czynów, które pociągały za sobą bezecność.
Do czynów tych należało nieposłuszeństwo względem wyroków sądowych, przechowywanie złodziei, oszczerstwo po raz 4-y zapozwane itd. W pojęciach dzisiejszych wywołuje oburzenie, że do czynów bezecnych zaliczano, gdy szlachcic, osiadłszy w mieście, handlem i szynkarstwem się bawił.
Szlachcic każdy z prawa i obowiązku należał do zakonu rycerskiego, na którego gotowości do obrony kraju i sprawności rycerskiej byt narodu i bezpieczeństwo Rzplita zasadzała. Stan szlachecki, jako zakon rycerski, zastępował wojsko i armię, których nie było, więc porzucenie jego szeregów miało znaczenie dzisiejszej dezercji z wojska.
Już na sejmie korczyńskim za Władysława Warneńczyka naród wypowiedział, że kto by nie stawał do boju lub z innych względów od ogółu się oddzielał, takiego wszyscy mają na życiu i dobrach karać, a ma być uważany, jakoby się sam zrzekł dobrej czci i wiary. Szlachcic, który z rycerza stawał się w mieście szynkarzem lub kramarzem, uważanym być musiał przez stan rycerski za dezertera.