Inicjacje filozoficzne są zbiorem konstatacji dotyczących źródła, struktury i przedmiotu filozofii. Autor kieruje się przekonaniem, iż doniosłość uprawiania filozofii polega na autentyzmie i intymności indywidualnej myśli, na dawaniu wyrazu owym trudnym do uchwycenia, głęboko wewnętrznym poruszeniom - momentom intensywności, koncentracji i wtajemniczenia - nierzadko zaskakującym nawet tych, którzy ich doświadczają.
Tak rozumiana filozofia może być "służebnicą życia" (ancilla vitae) - rodzi się z egzystencji, na powrót ku niej prowadzi i przemienia ją. Nicią przewodnią prezentowanych w Inicjacjach rozważań jest stopniowe odkrywanie dynamiki refleksji filozoficznej, której nerwem okazuje się być wola transcendensu.
Równocześnie jednak nie może utracić więzi ze wspomnianym przedracjonalnym początkiem, gdyż tylko on dostatecznie ją uzasadnia. Życie, mądrość, osoba, świat, transcendens - na gruncie racjonalnym różne od siebie, a nawet (jak w przypadku transcendensu) niepojmowalne - w sferze przed-, czy też ponadracjonalnej, pozostają jednością.
Czy ta wędrówka - od jedności, przez dualizm, ku tejże samej jedności - jest w ogóle potrzebna? Czy przykładanie racjonalnej miary, właściwej rzeczywistości podmiotowo-przedmiotowej, do czegoś spoza niej, ma sens?
Czy słuszność jest po stronie Mikołaja z Kuzy, gdy twierdzi, że "jest rzeczą pożyteczną często mówić to, czego nie da się nigdy dostatecznie powiedzieć", czy też po stronie Ludwiga Wittgensteina, kończącego swój Traktat słowami: "o czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć"?