Młoda kobieta wyrusza do Maroka, aby poznać siebie i innych, przesuwać granice i pokonywać kulturowe bariery. W miasteczku Khenifra w Atlasie Środkowym żyje pod jednym dachem z rodziną berberyjską, którą kocha jak swoją własną.
Ludzie ci otwierają dla niej dom i serce, dzielą się chlebem, potrawami tajine, lokalną whisky pitą na potęgę. W tym miejscu dziećmi opiekuje się organizacja pozarządowa Hannan, która prowadzi przedszkole i pomaga egzystować najbiedniejszym.
Autorka, jako wolontariuszka, włącza się aktywnie w pracę organizacji pozarządowej i życiowe perypetie tych, którym pomaga.