Mówiąc lapidarnie - oświecenie nie ma dziś wzięcia. "Nie tylko lud nie stał się dojrzały i rozumny, ale jeszcze elity oświeceniowe poszły w rozsypkę, nie bardzo wierząc w sens powierzonej im kilka stuleci wcześniej misji.
Może idea wyprowadzenia ludzkości raz na zawsze w dojrzałą dorosłość była z góry skazana na porażkę, może człowiek wcale nie chce przestać być dzieckiem?Skoro tak, ilu przedstawicieli homo sapiens na poważnie głowi się nad tym, co jest racjonalne w życiu? - Chociaż filozofia od samego początku próbuje przekonywać, że istnieją racjonalne cele ludzkiego życia i że je właśnie powinniśmy wybierać".Racjonaliści nie powinni jednak upadać na duchu - jeśli nie chcą, by całą przyszłość ludzkiego gatunku przyszło powierzyć sztucznej inteligencji.
Paweł Golik, biolog, pytany przez Sławomira Mizerskiego o to, co dla ludzkości wynika z obecnego stanu wiedzy o ewolucji, ostrzega: "Nie wiem, czy nie bardziej ponurym scenariuszem niż całkowita zagłada biologiczna gatunku ludzkiego może być utrata przez człowieka wszystkich nagromadzonych zdobyczy kulturowych - komfortowego życia".O różnych kulturowych zdobyczach ludzkości opowiadają autorzy innych artykułów w tym wydaniu "Niezbędnika". Choć bowiem nasza racjonalność jest wątpliwa, to wielu nie poddaje się dziejowemu pesymizmowi i uparcie poszukuje rozsądnych rozwiązań.
Albo, przynajmniej, zrozumienia tego, co się z nami i wokół nas dzieje.Zapraszamy do lektury!