To nie jest następna słodka komedia romantyczna. Kornelia ma dwa cele: napisać (mocno już spóźniony) konspekt kolejnej powieści i poradzić sobie samej w domku na zaśnieżonym odludziu.
Po tym, jak jej życie nieoczekiwanie zmieniło tor, uratować ją może jedynie wrodzony sarkazm, rozgrzewający napój (niekoniecznie herbata) i najbliżsi przyjaciele. Problemy jednak się mnożą, tekstu na ekranie komputera nie przybywa (śniegu - wprost przeciwnie), a przyjaciel okazuje się wrzodem na tyłku.
Nawet gdy zaliczysz kilka życiowych upadków (w tym również z dachu), pamiętaj, że życie mimo wszystko może cię pozytywnie zaskoczyć.