Stephen Clarke bezpardonowo rozprawia się z mitem Napoleona. Czy Napoleon na pewno przegrał pod Waterloo?
Pytanie jest zasadne, biorąc pod uwagę, że nawet były premier Francji pisał o "jaśniejącej aurą zwycięstwa porażce Napoleona". Owoce panowania cesarza do tej pory są dumą Francuzów, historycy nadal roztrząsają szczegóły jego życia, naukowcy biedzą się nad odkryciem przyczyny jego powodzenia i upadku - jeśli dopuszczamy możliwość upadku.
Wszak Paryż do dziś zdobi jego łuk triumfalny, a w całej historii Francji darmo szukać drugiego imienia, które budziłoby taki szacunek i postrach zarazem. Wierność Napoleonowi urosła w XIX wiecznej Europie do rangi swoistej religii, czego znakomite odbicie widzimy w literaturze.
Heroiczny mit Napoleona - osamotnionego geniusza-samorodka, żyjącego jak prosty żołnierz "nowego Chrystusa", trwa do dziś. Stephen Clarke przestudiował dokładnie "francuską wersję" Waterloo - wspomnienia weteranów, powieści, opinie historyków, a nawet wypowiedzi współczesnych polityków.
Jak w swej bezczelnej książce dowodzi Stephen Clarke, Francuzi poświęcili całe dwa stulecia skandalicznym zaprzeczaniu Waterloo - nawet w roku 2001 premier Francji twierdził, że "porażka Napoleona jaśnieje aurą zwycięstwa". 1959) - brytyjski dziennikarz i pisarz, na przekór odwiecznym anglo-francuskim animozjom mieszkający w Paryżu (sam autor tak tłumaczy ten stan rzeczy: "we Francji pracuje się aby żyć, a nie vice versa").
Znany przede wszystkim z serii Merde!, powieści w żartobliwy sposób opisujących życie Brytyjczyka Paula Westa we Francji (kolejne części ukazały się nakładem W.A.B. w Polsce w latach 2006, 2007, 2008, 2012), oraz książki Jak rozmawiać ze ślimakiem (W.A.B., 2008), Paryż na widelcu.