Awaria zasilania obejmująca znaczny obszar naszego kraju może wydarzyć się praktycznie w każdej chwili. Wojna w Ukrainie sprawiła, że występują problemy z dostępnością podstawowego surowca dla naszych elektrowni, czyli węgla kamiennego.
Gdy zgaśnie światło znów będziemy myśleli, że to jakaś krótkotrwała awaria i wystarczy poczekać pół godziny na przywrócenie zasilania. Możemy wybierać, czy chcemy czekać długie godziny przy świeczce czy też lepiej zgromadzić najbardziej potrzebne rzeczy i mieć zapewnione bezpieczeństwo?