Dlaczego pulpet poszedł do terapeuty? Bo był nie w sosie.
Tłumy na widowni, światło reflektorów, scena, a na niej on Billy. A to, jak możecie sobie wyobrazić, znacząco utrudnia opowiadanie kawałów przed wielką publicznością.
Wkrótce przekonuje się jednak, że to nie jest najlepszy sposób na rozwiązanie problemu nie ułatwia poznawania nowych kolegów ani opowiadania dowcipów i występowania na scenie Czy Billy mimo wszystko zdoła spełnić swoje marzenie? Jak zostałem standuperem to pełna humoru, inspirująca opowieść o pokonywaniu lęków i przeszkód na drodze do celu oraz o uporczywości w dążeniu do swoich marzeń.
Inspirację czerpała autorka z własnego doświadczenia rodzinnego jej syn, jak główny bohater powieści, mierzy się z problemem jąkania.