Jarosław spotyka Boga i palą „gandziołkę pokoju”. W życiu bohatera następuje dobra zmiana.
W stroju Sarmaty, zaopatrzony w pakiet energetycznej włoszczyzny i złotą karabelę, podróżuje w czasie, naprawiając historię Polski. Dzięki zgrabnemu fortelowi namawia Mieszka I do przyjęcia chrztu, opróżniając przy tym barek władcy z bimbru Siemomysła.
Wreszcie, udaje się w przyszłość, aby odkryć wstydliwą tajemnicę Lenina. „Jarek Patriota: Bóg, honor i włoszczyzna” to jego debiutanckie dzieło literackie, w zamyśle stanowiące pierwszą część przyszłej trylogii.
Złotą zasadę pisania minimum jednej strony dziennie realizuje… pod prysznicem, gdy zrelaksowany umysł z łatwością wchodzi w tryb kreatywnego myślenia.