To było jak magia, tamta noc była dziwna, magiczna, wypełniona strachem, radością i pożądaniem. Nigdy nie zapomnę, jak jego palce niecierpliwie rozpinały mi koszulę, jak nieporadne to było i jak bardzo nie przeszkadzało mi, że reszta jest obok, że zaledwie kilka metrów dalej przy ognisku siedzą dziewczyny, że chłopaki zamilkli.
To albo świadomość, że wywinęliśmy się śmierci." Raz w roku, dokładnie na siedem dni, odkładają wszelkie zasady moralne na bok i cieszą się każdą sekundą swojego życia. Grupa przyjaciół, seks i wspólne przygody, od lat niezmienny skład.
Specyficzny układ, który powstał, gdy byli młodzi i stanęli na krawędzi życia i śmierci. Czemu chociaż raz w roku, na kilkanaście godzin nie robić tego, na co ma się ochotę?