"Jej życie" to opowieść o wielkiej miłości, przyjaźni, poświeceniach, ale i nie małych kłamstwach, złudzeniach i zdradach. To zapis kilku miesięcy z życia kobiety i mężczyzny i towarzyszącym im wewnętrznej przemianie.
Portret rodziny pozornie idealnej, historia pokazana w prawdziwym zwierciadle opowiedziana z dwóch punktów widzenia - jej i jego. O zacieraniu się dwóch równoległych światów, a czasem nawet zderzeniu się odmiennych biegunów, o przekraczaniu granic w codziennym życiu.
Książka Malwiny pokazuje nasz różny punkt widzenia na wiele spraw, poglądów, ale przede wszystkim na emocje. Zatrzymuje przy tym co najważniejsze - że niezależnie od płci każdy z nas chce prócz bycia kochanym, być po prostu zrozumianym.
Bo byłem próżny, a ona była piękna, miła w dotyku, ludzie się nią zachwycali. Chciałem, żeby była moja, żeby przez to podziwiali też mnie.
Gdy patrzyła, potrafiła dotrzeć do wnętrza, gdy się uśmiechała, paraliżowała. I dlatego inni mężczyźni chowali głowę w piasek, uciekali, myśląc, że ONA nie jest dla nich.
Oni woleli żyć normalnie, szaro, cicho. Za nią trzeba było biec, domyślać się, czego chce.
Nie wolno było zostawiać, trzeba było być opiekuńczym, czułym...