Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj to niepokorny debiut literacki Mery Spolsky, który na długo zapadnie Wam w pamięć. Przygotujcie się na nieposkromioną zabawę słowami i dzikie fikołki z wyobraźnią.
- Marysia jest dwudziestokilkulatką i właśnie układa sobie życie.
- A raczej: porządkuje chaos w głowie.
- Narratorka zabiera nas na kolejne randki, poznajemy jej punkt widzenia na sprawy damsko-męskie.
- Podglądamy podstarzałą kobietę w barze, która ewidentnie szuka czegoś więcej niż jednonocnej przygody.
- Wkurzamy się na absurdy codzienności, Instagram i zniekształcone życie zamknięte w kwadratach.
- Autorka pisze o chłopcach, których kiedyś kochała.
- Dziewczynach, które były jej przyjaciółkami.
- Rodzicach, którzy byli i są jeszcze kimś więcej.
Wspólnie zastanawiamy się, ile jeszcze czeka nas spokojnych dni wypełnionych filmami z Netflixa, pochłanianiem lodów i drapaniem zwierzaków po brzuchach. Oraz o tej najważniejszej relacji z samą sobą, bo to przede wszystkim opowieści o świadomym wyznaczaniu własnych granic.
- O naginaniu zasad.
- W szerszej perspektywie to też arcyciekawy (auto)portret całego pokolenia współczesnych młodych kobiet.
📘 Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę