W wieku XIX dochodzi do schizofrenicznego rozdwojenia. Obok adoracji trupa Bliskiego i prób zatrzymania go w rozmaitych artefaktach pojawiają się działania prowadzące do urzeczowienia zwłok ludzkich – jeżeli jest to trup Obcego.
Z działań podejmowanych przez „Rozproszeństwo Nocy Listopada” wokół tych umarłych można zrekonstruować pewien styl myślenia – o Wielkiej Emigracji jako o rodzinie, a także o trupie polskiego uchodźcy jako o trupie Polski, którego odpowiednie zabezpieczenie stawało się szansą na zmartwychwstanie Ojczyzny.