Mówi się, że człowiek żyje dopóty, dopóki żyje wśród ludzi pamięć o nim. Słowa te nabierają szczególnego sensu w odniesieniu do ludzi, których już nie ma, choć pamięć o nich wciąż pozostaje żywa dzięki ich pracy i działalności.
Józef Jaroń, legionista, nauczyciel, żołnierz Wojska Polskiego, więzień Kozielska, zamordowany w bestialski sposób w Katyniu przez NKWD na rozkaz samego Stalina był, synem ziemi rzeszowskiej (Podkarpacie), sądeckiej (Małopolska) i staszowskiej (dawne województwo kieleckie, późniejsze tarnobrzeskie, a obecnie świętokrzyskie). Był także gorącym patriotą, który, nie zważając na osobiste pożytki, oddał swoje usługi Ojczyźnie, narażając to, co najcenniejsze, własne życie i bezpieczeństwo swojej rodziny w imię dobra wspólnego.
Gdyby nie pomoc jego prawnuka, Macieja Respondowicza, książka ta nigdy by nie powstała.