Ten, kto żyje "któryś rok w państwie zmarłych", a nie chce oślepnąć od odwracania oczu, pisze wiersze odważne i pełne oskarżeń. To wiersze dedykowane świniom, ale zwrócone przeciw ludzkiemu świństwu.
Nie odmawia się ich jak pacierzy, lecz odmawia się nimi - sobie i innym - prawa do bezprawia: zarówno tego wprowadzanego przez rządzących, jak i tego wyrządzanego w drobnych codziennych krzywdach.