Niewielu wierzyło w jego talent. Były selekcjoner twierdził, że nie nadaje się do kadry, Janusz Filipiak porównał do starej škody, a prezes Odry Wodzisław powiedział: „Jeśli zagra w takich klubach, jak Real czy Liverpool, potraktuję to jako swoją porażkę”.
Trenował z Raúlem, Gutim, Casillasem… Przygoda z Realem nie była do końca udana, ale charakter wyniesiony z mrocznego Osiedla Przyjaźń, na którym się wychował, nie pozwolił mu się poddać. Dzięki uporowi i ciężkiej pracy parł do przodu, zostając w końcu kapitanem Torino i filarem reprezentacji Polski w eliminacjach Euro 2016.
Michał Zichlarz, znający Glika od lat, postanawia opisać jego niezwykłą karierę. Rozmawiając z piłkarzem, jego rodziną, kolegami z boiska, trenerami i selekcjonerami reprezentacji, poznaje tajemnicę sukcesu Kamila Glika.
Marek Wawrzynowski, WP Sportowe Fakty Dzielny człowiek, doskonały piłkarz. Zbigniew Boniek Historia Kamila to obowiązkowa lektura dla wszystkich młodych adeptów piłki nożnej, wnikliwa opowieść o dobrym, otwartym i życzliwym człowieku, a jednocześnie piłkarzu, który na boisku zrobi dla drużyny wszystko.
Uwielbiany w Turynie, długo niedoceniany w kraju, wicekapitan biało-czerwonych jest jak nieustraszony alpinista: mimo różnych przeciwności, niepowodzeń konsekwentnie prze na szczyt. Marcin Feddek, Polsat Sport Kiedy Kamil Glik wyjeżdżał z Polski, wielu wróżyło mu rychły powrót.
Warto poznać jego historię, bo każdy piłkarz, który będzie miał taką determinację do pracy nad sobą i podobny charakter, jest w stanie podbić świat. Ta książka, podobnie jak gra Kamila i jego zachowanie poza boiskiem, pokazuje, że gdyby nie twardy charakter, nigdy nie dotarłby do miejsca, w którym jest obecnie.
w Jastrzębiu‑Zdroju) Wychowanek MOSiR Jastrzębie Zdrój i WSP Wodzisław Śląski, piłkarz Silesii Lubomia, UD Horadada, trzeciego zespołu Realu Madryt i Piasta Gliwice. Podstawowy piłkarz kadry w meczach eliminacyjnych Euro 2016 i jeden z tych, od którego Adam Nawałka zaczyna ustalanie składu.
Zaczynał w katowickim oddziale „Gazety Wyborczej”, a potem przez 12 lat pracował w „Fakcie”, „Sporcie” i „Przeglądzie Sportowym”.