Rok 1994. Drugie w historii wybory samorządowe w wyzwolonej od komunizmu Polsce.
Mała miejscowość, gdzieś w Polsce, urząd gminy, w którym króluje kończący kadencję Wójt Henryk Gaworek. inicjatyw gospodarczych, który zajmuje się nie tylko intratną sprzedażą okolicznego dworku, ale też prowadzi wiele interesów, także tych "ciemnych", na skraju prawa.
W obawie przed przegraniem kolejnych wyborów samorządowych zatrudniają warszawskiego specjalistę wizerunku politycznego - Andrzeja Potockiego. Po "typowo polskich" negocjacjach, zgadza się on stworzyć plan obietnic wyborczych, kampanię reklamową skierowaną do rolników dla nowo stworzonego stowarzyszenia radnych "Gmina Szczęśliwice 2000".
Bo właśnie mianem tragifarsy, w największym skrócie można określić tę opowieść o "wielkiej" kampanii wyborczej, w pewnej małej gminie Szczęśliwice.