Ukraina - była i będzie piękna. Kamperem przez Ukrainę to kolejna książka z serii Pamiętniki Fenka, w której Fenek podróżuje i zwiedza różne kraje, w których przeżywa wyjątkowe przygody.
W nich przygoda przenika przez atrakcje, kulturę i historię wspaniałych miejsc, które zapragniesz odwiedzić. To była nasza, jak do tej pory, chyba najbardziej przygodowa podróż.
Często toczyły się tu bitwy, powstania i oblężenia, w których machano szablą, strzelano i przelewano krew. A jednak w tej rozległej krainie chcieli osiedlać się ludzie - dostawali zupełnie za darmo piękne otoczenie, żyzną ziemię, na której wszystkie rośliny rosły jak szalone, dużo wolnej przestrzeni dla domów, pastwisk, wspaniałych rezydencji, do zakładania nowych wsi i miast.
Nie wiem, czy dam radę wymienić wszystkie narody, które tu mieszkały, ale spróbuję. Ukraińcy, Niemcy, Żydzi, Polacy, Litwini, Ormianie, Białorusini, Karaimi, Rosjanie, Tatarzy, Węgrzy, a nawet Grecy, Włosi, Francuzi czy Szkoci.
Mieszały się tutaj ich zwyczaje, języki, tradycje i religie. Gdy o nich czytamy albo słuchamy, to tak, jakbyśmy słuchali jakiejś niezwykłej, zaczarowanej bajki.
Tu, gdzie Fenia skacze na skakance, odbywał się kiedyś koński jarmark. W miejscu, w którym idziemy na spokojny, rodzinny spacer - grzmiały armaty i wybuchały pożary.
Tu, gdzie teraz jest park - był cmentarz, a tam, gdzie sklep - synagoga albo kościół. Nasz kamper jedzie po drodze, która dawno, dawno temu była kupieckim szlakiem, a karawany wielbłądów obładowanych kawą i daktylami stawały na odpoczynek w miejscach, gdzie teraz tankuje się paliwo.