Ewolucja myślenia o roli człowieka w organizacji, tj. przejście od myślenia w kategoriach administrowania kadrami, przez zarządzanie zasobami ludzkimi, zarządzanie potencjałem ludzkim, zarządzanie kapitałem ludzkim, zarządzanie talentami, zarządzanie kompetencjami, zarządzanie wiedzą, wreszcie zarządzanie różnorodnością, odzwierciedla z jednej strony dużą popularność tej problematyki, z drugiej strony dowodzi, iż dociekania badaczy w tym zakresie nie są łatwe i wciąż inspirują do kolejnych poszukiwań.
Mimo dużej aktywności w omawianym zakresie, znalezienie idealnego sposobu zarządzania ludźmi, to jest takiego, który gwarantuje najwyższą skuteczność działania organizacji i realizacji celów jej oraz pracowników, przy zachowaniu wysokiego poziomu zadowolenia interesariuszy zewnętrznych nadal, jak zauważa cytowany na wstępie guru zarządzania P.F. Być może w braku wystarczających kompetencji kadr menedżerskich, być może w zbyt ograniczonym poziomie elastyczności ich działania, być może w niedostatecznej znajomości istoty człowieka, wobec którego uruchamiane zostają określone metody i narzędzia zarządzania.
Świadomość tego, z ,,kim" lub ,,czym" w istocie przychodzi się zmierzyć, podejmując trud zarządzania ludźmi, wydaje się kwestią kluczową. Bo materia, którą przychodzi zarządzać, to prawdziwa potęga.