Julek, a właściwie Julian Rodhe, od zawsze nienawidził wszelkich zmian. Jego życie było monotonne, poukładane i tak by pewnie zostało, gdyby nie przykry incydent, obok którego nie mógł przejść obojętnie.
- Spakował więc swoje rzeczy i ruszył w nieznane.
- Na nowo odżyły w nim dawne marzenia i w nowym miejscu znalazł coś, czego nigdy by się nie spodziewał.
- Wystarczył telefon do starego przyjaciela, roztrzepany małolat z wielkimi marzeniami i chroniczne uzależnienie od kawy.
📘 Kawa po irlandzku
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę