Na przełomie XIX i XX wieku wśród Wyspiańskich, a także spokrewnionych z nimi rodzin Rogowskich, Parvich czy Waśkowskich, talenty artystyczne nie były rzadkością. Poświęcali swoje życie sztuce, chwytając za pióro, pędzel, dłuto rzeźbiarskie, a czasem nawet aparat fotograficzny.
Talentów wśród nich nie brakowało, ale geniusz zdarzył się tylko jeden Stanisław Wyspiański, w którego cieniu pozostają do dziś pozostali bohaterowie tej książki Franciszek Wyspiański był utalentowanym rzeźbiarzem, jego brat Bronisław nieprzeciętnym fotografikiem działającym na prowincji. W kilku miastach stoją pomniki dłuta Tadeusza Błotnickiego, a jego Zarys historii ubiorów jest antykwarycznym rarytasem.
Piórem władała sprawnie Maria Waśkowska, ale to jej młodszy brat Antoni pozostawił po sobie książki wspomnieniowe, sztuki teatralne i obrazy. A jednak pozostawił dzieło niezwykłe, zdumiewające rozległością i wszechstronnością: wiersze, dramaty, doskonałe listy, obrazy, grafiki, rysunki.
Ilustrował książki, projektował witraże, meble i wnętrza, zajmował się scenografią i reżyserią teatralną. Klan Wyspiańskich tylu dobrze zapowiadających się, zmarnowanych, zapomnianych, niespełnionych artystów.