Prosty język, wielowątkowa intryga i dużo czarnego humoru przyniosą ulgę wszystkim zestresowanym. Benita jest dziennikarką medialnej korporacji.
Wyczerpana coraz gorszą jakością uprawianego fachu porzuca pracę, ale nie wie jeszcze, że firma ma wobec niej plany, które pomieszają jej szyki. Przekonacie się, co robiła redaktor Benita Kluczman w gabinecie prezydenta Busha i jaką rolę odegrał w tym wszystkim rosyjski bimber.
Raczej nie dowiecie się z tej książki, dlaczego smutny polski generał nigdy nie zdołał się uśmiechnąć, na pewno jednak zrozumiecie, dlaczego reszta kraju straciła poczucie humoru. Książka pełna zabawnych i absurdalnych sytuacji, które nie miały prawa się wydarzyć, a jednak się wydarzyły.
Polecam wszystkim, którzy nieustająco wierzą, że świat można zmienić, a najlepiej jest zacząć od siebie.