Kokaina

Kokaina

7,26 zł
Zobacz ofertę

tekst i muzyka: Paweł Bitka Zapendowski oraz adaptacja poezji Georga Trakla, Księgi Koheleta i in. "Kokaina (dzień 1 i 2)" jest pierwszą częścią biograficznego dramatu muzycznego o wybitnym poecie austriackim Georgu Traklu (1887-1914).

Opowiada o jego krótkim życiu, romansie z siostrą Gretą, twórczości poetyckiej, narkotykach, udziale w I wojnie światowej i tragicznej śmierci w Krakowie. Tekst Zapendowskiego wykorzystuje fragmenty wierszy Trakla w znakomitych tłumaczeniach Andrzeja Lama i Krzysztofa Lipińskiego.

  • TREŚĆCzęść pierwsza Kokainy (dzień 1 i 2) opowiada o "okresie" salzburgskim Trakla.
  • Dwa dni (czwartek i piątek) Georga tuż przed Wielkanocą 1911, spędzone w aptece i przydomowym ogrodzie.
  • Z przełomową nocą z piątku na sobotę, która zmieni wiele w jego dalszych losach.

Wydawnictwo e-bookowo opublikowało również cykl pieśni na głos z fortepianem do wierszy Trakla, pochodzące z muzyki do dramatu. Siostra Greta, młoda pianistka, przyjeżdża ze studiów w Wiedniu do Salzburga.

  • W staroświeckim rodzinnym mieście wita ją stęskniony brat.
  • Rodzeństwo znów jest razem.
  • Tytułowa "kokaina" to obietnica szczęścia i spełnienia "po drugiej stronie", skąd nie ma już powrotu do normalności.

Oboje ukrywają się przed wścibskimi, eksperymentują z narkotykami, rozmawiają o życiu, szukają miłości w kontaktach, jakie wykraczają poza rodzinną serdeczność, aby na końcu stać się uczestnikami nocy, wypełnionej halucynacjami. Pragnienie przeżycia czegoś pięknego, na najwyższym piętrze emocjonalności, odrzucenia ładu, który kojarzy się z nudą i banałem codzienności, zaprowadza dwoje na granicę światów.W warstwie mitu, hebrajska przypowieść o Edenie, raju utraconym, nakłada się tu na wielkanocne reminiscencje, pasji, udręki, ofiary z życia i odkupienia - motywy stale obecne w poezji Trakla.

  • GEORG TRAKL(ur.
  • 3 lutego 1887 w Salzburgu, zm.
  • 3 listopada 1914 w Krakowie) - poeta austriacki reprezentujący ekspresjonizm.
  • Jego twórczość nierozerwalnie splotła się z nastrojem epoki, upadkiem monarchii Habsburgów.
  • W 1910 zdobył wykształcenie farmaceuty.
  • W tym zawodzie pracował krótko w aptece w Salzburgu i w szpitalu w Innsbrucku.
  • Po wybuchu I wojny wysłany na front.
  • Jako aptekarz polowy wziął udział w bitwie pod Gródkiem Jagiellońskim (koło Lwowa).

Pisał o sensie istnienia, śmierci, upadku cywilizacji i humanizmu, przemijaniu. Próbował popełnić samobójstwo, później uciec, został zatrzymany i odwieziony do szpitala na obserwację.

Leczony w szpitalu w Krakowie zmarł na początku listopada 1914, w wieku 27 lat, na skutek przedawkowania kokainy. Przez całe dorosłe życie borykał się z problemami psychicznymi, uciążliwymi stanami depresyjnymi, omamami, manią prześladowczą.

  • Był uzależniony od narkotyków i alkoholu.
  • Za jego życia ukazał się tylko jeden tom wierszy.
  • Swój testament artystyczny zapisał ukochanej siostrze Grecie, z którą łączył go intymny związek.
  • Margareta parę lat później popełniła w Berlinie samobójstwo.
  • Jego wiersz "Grodek" znajduje się w większości antywojennych antologii.[...\ Ogród jest w wieczorze.

Tuż przed wybuchem wojny otrzymał dużą zapomogę, z funduszu pomocy artystom Ludwiga Wittgensteina, której nie zdążył zrealizować. W krużgankach trzepoczą w krąg nietoperze.Dzieci dozorcy przerywają zabawę i w niebie szukają złota.Końcowe akordy kwartetu.

Ślepa dziewczynka biegnie drżąc alejąA potem jej cień przemyka po zimnych murachotoczonych bajką i świętymi legendami.Psalm[...\ Gdy wszedłem w zmierzchający ogród i czarna postać złego umknęła przede mną, otoczyła mnie hiacyntowa cisza nocy; i płynąłem wygiętym czółnem przez spokojny staw i słodki spokój dotykał mego skamieniałego czoła. Bez słowa leżałem pod starymi wierzbami, a wysoko nade mną było błękitne niebo pełne gwiazd; i gdy umarłem patrząc, umarły we mnie strach i ból, najgłębiej; i błękitny cień chłopca uniósł się, promieniejąc w ciemności, łagodny śpiew; uniosło się na księżycowych skrzydłach ponad zieleniejące się wierzchołki drzew, kryształowe skały, siostry białe oblicze.Objawienie i upadekFragmenty poezji Georga Trakla w tłumaczeniu Krzysztofa Lipińskiego.

  • Część (dzień 1 i 2) przedstawia "okres" salzburgski Trakla.
  • Recenzja (fragment): Grzech liliiGeorg Trakl pojechał na I wojnę, lecz nie wrócił z niej żywy.

Georg i Greta "Kokaina" składa się z 3 części: (dzień 1 i 2), (dzień 3 i 4), (dzień 5, 6 i 7). Nie zginął na polu bitwy, ani w okopach, jak bohaterowie "Na zachodzie bez zmian".

  • Nie zginął z głodu w obozie dla jeńców, ani od tyfusu.
  • Nie sięgła go w ostatnim dniu wojny zbłąkana kula.
  • Znaleziono go rankiem nieprzytomnego na łóżku, w krakowskim garnizonowym szpitalu dokąd trafił na obserwację.
  • Od dawna znajdował się w stanie, który wykluczał świadome wybory.

Przedawkował w nocy kokainę i tylko domyślać się można, czy wzięcie tej za dużej dawki, jakimś cudem przeszmuglowanej czy załatwionej w mieście, było świadomą ucieczką z pułapki. Depresja, lęki, omamy.

  • Rozpad osobowości.
  • Był 1914 i pierwsze miesiące wojny.
  • Kończyła się jego ulubiona pora roku: jesień.
  • Czekał go sąd za próbę dezercji, albo powrót na front do kolumny sanitarnej.
  • Właściwie nie czekało go nic poza cierpieniem jakie niesie choroba psychiczna.
  • Chciał sobie pomóc.
  • Aby życie przestało być straszne.

Gdy wokół rozpadał się świat, w nim samym jego świat prywatny rozpadł się wiele wcześniej.W jego wierszach i prozie poetyckiej pobrzmiewa wiele uporczywie powtarzających się motywów, tonów, zaklęć. Jednym z nich, które może wskazywać na powody "wykroczenia", jakim nazywał swoje życie, jest fraza o "pradawnych ojców schodach".

  • "I znowu stoję na pradawnych ojców schodach".
  • Prowadzących ni to do do ogrodu, ni na klatkę schodową i do mieszkań.
  • Czemu oto znowu stoję na pradawnych ojców schodach?
  • Na pytanie to nie pada odpowiedź.
  • Jak nie pojawia się odpowiedź, dlaczego przyszło mu żyć - jak pisał w listach - w tym chorym i grzesznym wieku.
  • Dalej.

Starych, rozsypujących się, strupieszałych. Dlaczego jego wina nie zostanie nigdy usprawiedliwiona, wymazana, albo - co byłoby najprostsze - odwołana, jako staroświecka, nie nowoczesna, śmieszna.

  • Pradawne ojców schody wiodły donikąd.
  • Ojców czyli rodziców.
📘 Kokaina
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Wojny szpiegów
Kolejna powieść autora "Nocy ślepowrona". Kto raz zasmakuje w pracy szpiega, ...
31,91 zł
Polska dla żeglarzy. Najciekawsze szlaki śródlądowe
Żeglarstwo to pasja pozwalająca poczuć na własnej skórze dotyk żywiołów wody, powietrza...
24,90 zł