Teza autorki jest w zasadzie prosta: w obliczu coraz wyraźniej obserwowanego kryzysu klasycznych strategii emancypacyjnych walk społecznych, warto zwrócić uwagę na pewną specyficzną formę tzw. słabego oporu, jakim jest tworzenie ,,kontrpubliczności" przez, jak to Majewska określa, podporządkowanych innych.
Nie ulega wątpliwości, że publikacja recenzowanego tekstu wzbudzi bardzo ożywioną i dość szeroko zakrojoną dyskusję, co wynika zarówno z jej tematu, jak i metodologii.